Obecnie mieszka w tym niezwykłym miejscu około 4000 osób, a włodarze stawiają na rozwój miasta poprzez turystykę. W kwietniu 1993 miasto zostało przekazane polskim władzom cywilnym. To miejsce, gdzie każdy budynek, ulica i zakątek opowiadają własną historię, a spacer wśród dawnych koszar i willi pozwala przenieść się w czasie. Najpopularniejsze trasy prowadzą wokół jeziora oraz przez historyczne miejsca miasta. Na terenie miasta można natknąć się na autentyczne czołgi oraz inne pojazdy wojskowe, będące nie lada atrakcją dla najmłodszych i pasjonatów techniki.
Lipa i wojsko
Po opuszczeniu tego miejsca przez rosyjskich żołnierzy nigdy nie zostało ono zasiedlone. 15 czerwca 1993 roku miało miejsce uroczyste otwarcie miasta, a trzy miesiące później otrzymało ono prawa miejskie. Z myślą o rodzinach radzieckich żołnierzy zaczęły powstawać całe osiedla ze szkołami, sklepami, halami sportowymi. Domy dla żołnierzy, oficerskie wille, place apelowe, szpital, kantyna i kasyno.
Od pożaru w 1990 roku budynek zaczął stopniowo popadać w ruinę. Obiekt, odbiegający architektonicznie od reszty militarnych zabudowań w Borem Sulinowie, był miejscem zakwaterowania generała Guderiana. To jeden z najbardziej budynków na terenie dawnego poligonu Gross Born – został zbudowany przez Niemców w latach 30. Potoczna nazwa tego miejsca wzięła się od pomnika z dłonią z celującą w niebo kolorową „pepeszą”. Najbardziej rozpoznawalnym miejscem w Bornem Sulinowie jest cmentarz z pepeszą. Wokół tego miejsca powstało wiele legend.
Wysiedlono mieszkańców, a na ich miejscu powstał nowoczesny garnizon, szkoła artylerii Wehrmachtu oraz rozległy poligon. XX wieku, kiedy to III Rzesza zdecydowała o budowie wielkiego kompleksu wojskowego na terenie wsi Linde. Dziś przyciąga miłośników historii, pasjonatów militariów oraz tych, którzy szukają niecodziennych doświadczeń. Po fioletowych polach poprowadzono liczne szlaki piesze, trasy rowerowe, ścieżki konne, a nawet miejsca przeznaczone do uprawiania nordic walkingu. Jest nią wzniesiona przez wojska niemieckie tama, która dziś używana jest głównie jako nieoficjalna zjeżdżalnia.
- Całkiem niedaleko Kłomina leży kolejne ciekawe miejsce.
- To, co szczególnie fascynujące w historii Domu Oficera, to fakt, że przez dziesięciolecia służył on dokładnie temu samemu celowi, ale dwóm przeciwstawnym sobie armiom.
- Niewielu pewnie wiedziało o fakcie istnienia w okolicach Szczecinka, nad jeziorem Pile tajnej bazy radzieckich wojsk.
- Lokalne władze zapewniły nawet ścieżkę turystyczną, która zahacza o najbardziej interesujące obiekty.
Dwie armie, jedna scena – wyjątkowa ciągłość historii
Miłośnicy historii uważają, że w opowieściach musi kryć się choć ziarnko prawdy, bowiem inaczej Armia Czerwona nie byłaby nimi aż tak zainteresowana. Mimo że znajduje się tam wiele proradzieckich wielopiętrowych bloków mieszkalnych, które są prawdziwą gratką dla miłośników urbexu, atmosfera panująca w zdewastowanym mieście może wywoływać gęsią skórkę. Nie bez powodu Kłomino, Gródek, Westfalenhof, bo pod takimi nazwami funkcjonowało miasteczko-baza wojskowa w gminie Borne Sulinowo, nazywane jest jednym z największych opuszczonych miast widmo w Polsce.
Trafiła tu także duża część żołnierzy powstania warszawskiego. Później zorganizowano tutaj obóz jeniecki, w którym przetrzymywano jeńców francuskich i polskich. Dla nich na miejscu wsi Lipie zbudowano miasteczko koszarowe o nazwie Gross Born. Zamknięte przez dziesięciolecia miasta-widma, bunkry i ukryte w lasach ośrodki militarne. Borne Sulinowo udowadnia, że nawet najbardziej tajemnicze miejsca mogą stać się otwarte i przyjazne dla każdego, kto pragnie odkryć ich sekrety. Dla miłośników historii, militariów i niebanalnych podróży to obowiązkowy punkt na mapie Pomorza Zachodniego.
„Wymarłe miasto”, „miasto duchów” czy „polska Prypeć”. Pełna infrastruktura turystyczna i stosunkowo niewielka liczba gości sprawiają, że wypoczynek w takim miejscu jest wyjątkowo efektywny. W części budynku od strony jeziora znajdowało się kasyno oficerskie, a wszystkie oficjalne uroczystości odbywały się w okazałej sali widowiskowej. Oficerów i podoficerów stacjonujących w mieście jednostek pancernych generała Guderiana. Dawna kantyna oficerska, dawny szpital wojskowy, osiedle bloków mieszkalnych typu „Leningrad”, pozostałości willi generała Heinza Guderiana czy willa generała Dubynina.
Centrum Informacji Turystycznej
Borne Sulinowo to wyjątkowa atrakcja turystyczna, która łączy fascynującą militarną przeszłość z pięknem przyrody i niepowtarzalną atmosferą miasta-widma. Spacerując ulicami, można poczuć niepowtarzalny klimat miejsca, gdzie historia przeplata się z codziennością. Podwodny las – fragment wyspy, który osunął się do jeziora, tworząc fascynujące miejsce dla płetwonurków. W Bornem Sulinowie znajduje się także ogromny, ponad 12-tysięczny metrów kwadratowych szpital wojskowy – jeden z największych budynków w mieście. W czasach niemieckich mieściło się tu kasyno, sala koncertowa i restauracja z widokiem na Jezioro Pile.
Armia Czerwona zbudowała tam specjalne osiedla dla swoich żołnierzy i ich rodzin. XX wieku stanowiła przede wszystkim garnizon wojskowy Wehrmachtu, a w trakcie wojny znajdował się tam obóz dla jeńców. Borne Sulinowo to przede wszystkim tajemnicza historia, dostrzegalna na każdym kroku oraz mroczna atmosfera, wypełniająca całe miasto. Na potrzeby Wehrmachtu Borne Sulinowo stało się siedzibą hitlerowskiej szkoły dla przyszłych wojskowych. Wielu graczy woli mieć wszystko w jednym miejscu i oczekiwać od swoich mobilnych aplikacji hazardowych, 10.
Dziś miejsce to jest chętnie oglądane przez nurków z całego świata. Owiana tajemnicą miejscowość leży w wyjątkowo malowniczym miejscu, tuż nad jeziorem Pile. Choć Borne Sulinowo kojarzone jest głównie ze swoją wojskową przeszłością, powojenne pozostałości to nie jedyne, co warto zobaczyć w miasteczku i w jego okolicach. Co roku Borne Sulinowo odwiedzane jest przez licznych miłośników militariów oraz pasjonatów historii. Od momentu powstania aż do roku 1992 w żadnym spisie administracyjnym polskich miast nie można było odnaleźć miejscowości Borne Sulinowo.
Początki – niemiecki poligon i garnizon Gross Born
Możesz otrzymywać promocje każdego dnia i wygrywać dobre zyski, kasyno oficerskie borne sulinowo ale funkcjonalna. Po II wojnie światowej w budynku były mieszkania gry za prawdziwe pieniądze dla oficerów radzieckich z 6 Witebsko-Nowogrodzkiej Gwardyjskiej Dywizji Zmechanizowanej. Jako pasjonat historii i przewodnik, który oprowadził wiele turystów po tym wyjątkowym miejscu, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że wizyta w Domu Oficera w Bornem Sulinowie to doświadczenie, które pozostaje w pamięci na długo. W przeciwieństwie do wielu obiektów wojskowych, które zostały znacząco przebudowane lub zniszczone, Dom Oficera zachował się w zaskakująco dobrym stanie. Dom Oficera w Bornem Sulinowie to nie tylko imponujący budynek – to świadek burzliwej historii XX wieku, który był niemym obserwatorem sekretów dwóch potężnych armii. Dom oficera czyli reprezentacyjny budynek i najładniejszy w całym Bornym Sulinowie wybudowali Niemcy.